Dezynfekcja i sterylizacja narzędzi do paznokci w domu

Dezynfekcja i sterylizacja narzędzi do paznokci w domu


Dezynfekcja i sterylizacja to temat, którym warto się zainteresować. A mi czasem przyjdzie mi do głowy napisać coś na temat który niejednokrotnie przewija się przez różne grupy o tematyce paznokci. I tak chciałabym dzisiaj dorzucić swoje 5 groszy do tematu czystości narzędzi 🙈🙉🙊 Zapraszam!

Do wykonania manicure - niezależnie czy pracujesz w salonie, czy robisz paznokcie sobie w domowym zaciszu - potrzebne są nam różne narzędzia. Niektóre są jednorazowe, inne wielokrotnego użytku. Jednorazowe oczywiście wyrzucamy po wykorzystaniu, ale co zrobić z tymi, których używać będziemy ponownie?

Dlatego dziś chcę Wam powiedzieć kilka słów na temat dezynfekcji i sterylizacji narzędzi w domu.
Oczywiście o narzędzia trzeba dbać i jedną z podstawowych zasad dbania o nie jest ich czyszczenie i odkażanie. Wszelkiego rodzaju cążki, kopytka, radełka, nożyczki do skórek, frezy (jeśli pracujemy z frezarką) - to wszystko koniecznie trzeba wyczyścić i odkazić - najlepiej wysterylizować, lub jeśli nie mamy takiej możliwości to chociaż zdezynfekować.

Zacznijmy jednak od ważnego pytania, a mianowicie...

Czym jest dezynfekcja, sterylizacja i antyseptyka? 


Dezynfekcja - czyli inaczej odkażanie to postępowanie mające na celu niszczenie drobnoustrojów i ich przetrwalników. Dezynfekcja niszczy formy wegetatywne mikroorganizmów, ale nie zawsze usuwa formy przetrwalnikowe. (Przetrwalnik to forma spoczynkowa umożliwiająca organizmom przetrwanie niekorzystnych dla nich warunków). Dezynfekcja dotyczy przedmiotów, narzędzi i powierzchni.

Sterylizacja - czyli wyjaławianie – proces polegający na zniszczeniu wszystkich, zarówno wegetatywnych, jak i przetrwalnikowych oraz zarodnikowych form mikroorganizmów. Prawidłowo wysterylizowany materiał jest jałowy – nie zawiera żadnych żywych drobnoustrojów (także wirusów) oraz ich form przetrwalnikowych.

Antyseptyka postępowanie odkażające, mające na celu niszczenie drobnoustrojów na skórze, błonach śluzowych, w zakażonych ranach. W przeciwieństwie do dezynfekcji, antyseptyka nie dotyczy odkażania przedmiotów. 

cążki do skórek



Co mi grozi jeśli nie odkażam swoich narzędzi? 


Nie chcę byśmy popadli w paranoję. Znaczna część drobnoustrojów znajdująca się na naszych narzędziach jest raczej nieszkodliwa. W przypadku gdy robimy manicure jedynie sobie, prawdopodobieństwo zakażenia jest dość niskie. Ale, ale! Ważne jest by nie przeciąć ciągłości skóry! Co mam na myśli? Dopóki nie zrobimy sobie ranki, jesteśmy najbezpieczniejsi. Przerwanie skóry - rana - to otwarte drzwi dla drobnoustrojów.

Co nam grozi?
- bakterie
- przetrwalniki
- grzyby
- zarodniki
- pierwotniaki
- wirusy

Może to nie wiele Wam mówi. Ale sądzę, że takie nazwy jak gronkowiec (bakteria) , Candida Albicans (grzyb powodujący grzybicę), Pseudomonas Aeruginosa (potocznie "zielona bakteria") czy HIV (wirus AIDS), HBV i HCV (zapalenie wątroby typ B i C) już nie brzmią tak niegroźnie i dają do myślenia.

O ile HIV'em raczej ciężko zarazić się od siebie samego będąc zdrowym (tak samo z HBV i HCV), o tyle gronkowiec jest bardzo popularnie występującą bakterią, "zielona bakteria" również, grzyby powodujące grzybicę też szeroko występują w naszym otoczeniu i szczerze mówiąc, nawet zachowując higienę osobistą na wysokim poziomie można się tym zarazić.*

Dbanie o higienę to oczywista oczywistość. Mycie dłoni i odkażanie ich antyseptykiem (lub żelem do dezynfekcji dłoni) przed robieniem manicure to póki co chyba tylko domena stylistek paznokci pracujących zawodowo w salonach - ale wierzcie mi, że na pewno nie zaszkodzi Wam wpisać te czynności w swoją rutynę gdy zabieracie się za robienie nowych paznokci.

Jeśli na Twoich narzędziach, np. cążkach zostaną resztki naskórka mogą rozwinąć się na nich patogeny, które przy ponownym zetknięciu ze skórą - najgorzej jeśli z raną - mogą powodować zakażenie i różne choroby. Koniec. 100 razy nie odkazisz i nic się nie stanie, ale za 101 razem może dojść do tego, że trzeba będzie się potem leczyć... 


Zapraszam do wpisu na temat książki "Dermatologia dla stylistów paznokci". 


Czy dezynfekować / sterylizować narzędzia do paznokci w domu robiąc paznokcie tylko sobie? 


Myślę, że na to pytanie warto odpowiedzieć sobie jednym słowem: TAK. Jeśli nie macie możliwości sterylizacji - bo do tego są potrzebne specjalne narzędzia - zdecydowanie warto będzie chociaż odkażać. Odkażenie to konieczne minimum.

Umycie narzędzi bieżącą wodą, wyczyszczenie szczoteczką np. z resztek naskórka to pierwszy krok. Później możemy zdezynfekować nasze narzędzia np. specjalnymi płynami, światłem UV, alkoholem itp. Środków stosowanych do dezynfekowania jest sporo. Tyle zrobić - niby nie wiele, ale już to pierwsze kroki, by być bezpiecznym. Oczywiście to wersja TYLKO dla osób, które działają same na sobie. Jeśli robisz paznokcie swoim bliskim, lub przyjmujesz do siebie klientów podstawą jest sterylizacja narzędzi -  jeśli robisz im pełen manicure razem z wycinaniem skórek.

pilniki do paznokci

A co z pilnikami? 


Szklane i metalowe pilniki można śmiało myć, dezynfekować i nawet sterylizować. Pilniki papierowe można dezynfekować - jeśli są w dobrym stanie, jeśli są zużyte to po co skoro ich miejscem docelowym i tak zaraz będzie kosz? Jednak ze względów na ich budowę oraz właściwości procesu sterylizacji nie jest możliwe ich wysterylizowanie (wysoka temperatura lub para wodna zniszczą takie pilniki). A zatem, nie jest możliwe w 100% wyczyszczenie pilnika papierowego - jeśli chcecie go ponownie użyć, robicie to na własną odpowiedzialność.**

Odpowiem Wam jednak co ja robię. Choć znajdą się przeciwnicy pytający "jak tak można!?"  Otóż robią paznokcie sobie czasem używam jednego pilnika kilka razy 🙊🙉🙈  Gdy już minie fala oburzenia chcę się wytłumaczyć, co, jak, i dlaczego...
Po pierwsze pilnik nie ma styczności ze skórą i np. krwią (choć jeśli przejedziesz pilnikiem po skórze krew może się pojawić i wtedy faktycznie najlepiej taki pilnik wyrzucić) - jeśli pilnik jest w dobrym stanie, nie miał styczności z krwią, a moje paznokcie są zdrowe i nic im nie dolega... Tak, używam wtedy pilnika ponownie. Zwłaszcza, jeśli niewiele piłuję, a teraz zazwyczaj niewiele piłuję bo głównie używam frezarki.

Natomiast, jeśli robię paznokcie innym - a robię w rodzinie - to wygląda tak, że daję nowy pilnik i jeśli "klientka" chce, to daję jej ten pilnik do domu, jeśli nie, to wyrzucam go do kosza. Pamiętajcie, że przechowywanie takich pilników w woreczkach strunowych podpisanych dla kogo mają dalej służyć bynajmniej może nie być dobrym pomysłem. W zamkniętym woreczku może być wilgoć, mogą namnażać się bakterie i inne patogeny - zwłaszcza gdy zostaną jakieś resztki naskórka -  i już chyba sami wiecie do czego może to prowadzić.

Jeśli zauważycie na swoich paznokciach coś niepokojącego, jak np. ciemniejsze zielone przebarwienia lub żółte przebarwienia i zgrubienia - pilnik obowiązkowo do kosza - to może oznaczać zakażenie zieloną bakterią lub grzybicą. Jeśli musicie opiłować zmienione chorobowo paznokcie zróbcie to na końcu i pilnik wyrzućcie do kosza. Po opiłowaniu chorego paznokcia nie piłujemy tym samym pilnikiem innych paznokci aby nie przenieść bakterii lub grzybów na resztę paznokci.

Ja swoje używam czasem ponownie, ale tak jak Wam napisałam wyżej - muszą być w dobrym stanie, a paznokcie muszą być zdrowe. Kto jeszcze ma takie "less waste" ręka w górę? A jeśli koniecznie i w 200% uważacie, że jeden raz to jeden raz to wyobraźcie sobie tę górę wyrzuconych pilników i to, ile lat będą się rozkładać niszcząc naszą planetę... (chyba znowu przerzucę się na pilniki szklane i metalowe - mniej śmieci!)

A jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o samych pilnikach to zapraszam do wpisu na temat ich gradacji - KLIK. 

płyny do dezynfekcji Barbicide i AHD 1000

Czym czyścić narzędzia w domu? 


Pierwszym krokiem jest woda i szczoteczka aby usunąć widoczne zabrudzenia i widoczne resztki naskórka.

Myjka ultradźwiękowa - może zastąpić pierwszy krok, którym jest woda i szczoteczka - dokładniej usuwa wszystkie zabrudzenia. Efekt czyszczący w myjce ultradźwiękowej powstaje poprzez przenoszenie fal (niewidocznych dla ludzkiego oka) poprzez wodę zawierającą płyn czyszczący. W efekcie powstają tysiące niewielkich mikropęcherzyków, które następnie implodują w wyniku działania tych samych fal dźwiękowych. Implozja mikropęcherzyków powoduje lokalne, szybkie zmiany ciśnienia oddzielające cząsteczki  zanieczyszczeń od powierzchni przedmiotu. Taki sposób pozwala skutecznie czyścić dowolną powierzchnię zanurzoną w myjce, bez konieczności szorowania lub ścierania brudu.

Płyn dezynfekujący - np. Barbicide (ja tego używam) do dezynfekowania powierzchni i narzędzi. Swój mam w wersji od razu gotowej do użycia - choć można też kupić koncentrat (to bardziej opcja np. dla salonów) - wystarczy spryskać powierzchnię, odczekać chwilę i gotowe. Nie wielkim nakładem pracy mamy podstawowe bezpieczeństwo zachowane. Do dezynfekowania skóry używam AHD 1000 (jeśli mieliście kiedyś pobieraną krew, to bardzo prawdopodobne, że właśnie tym pielęgniarka dezynfekowała Wam skórę w miejscu wkłucia ;-) )

Innym ciekawym płynem jest Aniosyme DD1 , który rozpuszcza zanieczyszczenia organiczne i może być stosowany w myjkach ultradźwiękowych. W tym płynie można również moczyć narzędzia w wanience do dezynfekcji. Już 5cio minutowa kąpiel wystarczy by oczyścić narzędzia z resztek organicznych. Taki sposób czyszczenia jest dobry np. dla frezów, które przez swoją budowę mogą zapychać się resztkami naskórka.

sterylizator kulkowy

Sterylizator kulkowy - Urządzenie elektroniczne służące do szybkiej miejscowej sterylizacji cążek i innych metalowych narzędzi oraz elementów. Wewnątrz sterylizatora znajdują się specjalne kulki (kwarcowe), które utrzymują narzędzia w żądanym położeniu oraz umożliwiają sterylizację pod wpływem wysokiej temperatury.

sterylizator kulkowy

Sterylizator UV - Urządzenia wykorzystuje promieniowanie UV-C, które niszczą formy wegetatywne mikroorganizmów. Jest to urządzenie do dezynfekcji suchej, czyli bez stosowania roztworów chemicznych. Narzędzia powinny być umyte i osuszone. Elementy o budowie złożonej powinny być maksymalnie otwarte  i rozmontowane, tak aby światło ultrafioletowe obejmowało całą powierzchnię. Dezynfekcja jest skuteczna gdy promienie UV-C padają bezpośrednio na element.

sterylizator UV

Autoklaw - to najdroższy z wymienionych sprzętów (koszt autoklawu to około 4-5 tys). Autoklaw jako jedyny sprzęt daje niemalże 100% pewności jałowości produktów poddanych jego działaniu. Jest to sprzęt obowiązkowy w salonach kosmetycznych. Wymagany przez sanepid. Nie zaserwuję Wam dokładnego działania autoklawu, bo to nie moja broszka, ale w skrócie powiem Wam, że jego praca polega sterylizacja parą wodną i wysokim ciśnieniem.


Koszty: 
- Płyn do dezynfekcji powierzchni i narzędzi - najtańsze znajdziecie na allegro od około 15 zł wzwyż , za Barbicide zapłaciłam około 35zł za litrową butelkę gotowego płynu ze spryskiwaczem.
- Płyn do dezynfekcji skóry - od około 10 zł wzwyż , również allegro. AHD 1000 litrowy kosztuje około 20 zł
- Wanienka do dezynfekcji - od około 12-15 zł wzwyż.
- Myjka ultradźwiękowa - od około 120 zł wzwyż.
- Sterylizator kulkowy - od około 40-45 zł wzwyż.
- Sterylizator UV - około 100 zł wzwyż.
- Autoklaw - co najmniej 4-5 tyś. zł.

wanienka do dezynfekcji

Kolejność działań do wykonania!


1. Woda i szczoteczka lub myjka ultradźwiękowa z płynem czyszczącym, można też wymoczyć narzędzia w płynie czyszczącym w wanience do dezynfekcji.

2. Spryskanie narzędzi płynem do dezynfekcji.

3. Sterylizator kulkowy, sterylizator UV lub autoklaw. (Autoklaw jeśli robimy paznokcie zawodowo - jest to obowiązkowy etap z sanepidu!)

Taka kolejność działania gwarantuje nam 100% bezpieczeństwa.

frezy do frezarki

Zastanawiałam się, czy jestem w 100% kompetentną osobą by o tym mówić/pisać - jeśli nie, koniecznie mi to wytknijcie w komentarzu ;-) . Natomiast wydaje mi się, że skoro "siedzę" w temacie paznokci już od paru dobrych lat, to coś tam ogarniam i chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami z osobami, które chcą na ten temat poczytać.


Szczerze mówiąc jestem pewna, że większość z nas w domowych warunkach nie bardzo o to dba. Ale wydaje mi się, że obowiązkowym krokiem jeśli robimy paznokcie tylko sobie to chociaż płyn do dezynfekcji. Konieczne minimum! A jeśli bierzemy się za manicure u innych osób to - o ile nie używamy jednorazowych produktów - konieczne jest sterylizowanie narzędzi, z których korzystamy!


Dla przykładu powiem Wam, że ja osobiście używam w tej chwili płynu dezynfekującego, sterylizatora UV oraz od niedawna sterylizatora kulkowego (kulkowy działa szybciej niż UV).

Do sterylizatora UV można włożyć rzeczy, które mogą się zniszczyć od wysokiej temperatury np. pędzle do makijażu, pilniki, klejone frezy.

Do sterylizatora kulkowego - który działa tylko miejscowo - wkładam np. cążki, metalowe kopytka i frezy.


Paznokcie robię sobie oraz dwóm, w porywach do trzech osób (rodzina). Abyśmy wszyscy byli bezpieczni chcę zachować jak największą ostrożność właśnie poprzez dezynfekcję narzędzi oraz ich sterylizację. Wiem, że do salonów wymagany jest autoklaw i pewnie sporo osób siedzących w temacie mogłoby się przyczepić, że mam tylko "jakieś tam sterylizatory" - ale jeśli działają to dlaczego mam z tego nie korzystać? Lepiej korzystać z możliwości w swoim zasięgu, niż nie korzystać z tego wcale i ryzykować cudzym i własnym zdrowiem.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania lub spostrzeżenia do tego tekstu, to serdecznie zapraszam do debaty w komentarzach! Jestem szalenie ciekawa Waszego zdania na ten temat.


Pozdrawiam!


* Kilkukrotnie spotkałam się z zieloną bakterią. Dwa razy nawet miałam sama.

** Podobno są pilniki papierowe, które można sterylizować w autoklawie. Takie produkty wypuściła Viktoriia Klopotova.

6 komentarzy:

  1. Bardzo ważny i przydatny artykuł. Można też zawrzeć umowę na przykład z przychodnią i tam zanosić narzędzia do sterylizacji. Są osoby z nosicielstwem np. WZW b lub c, albo HIV, którzy się nie przyznają, a później zakażona klientka czy klient może wystąpić o odszkodowanie, które jest bardzo wysokie. Warto się zabezpieczyć z każdej strony. Przezorny zawsze ubezpieczony ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawy wpis! ja też robię paznokcie tylko sobie i czasem członkom rodziny, jednak jeśli już robię komuś to zawsze wyrzucam potem pilnik (a mama sobie zabiera i sama używa). Nie mam nic przeciwko pilnikowemu zero waste, bo sama mam od chyba 2 lat ten sam papierowy pilnik do dłoni i drugi do stóp, skoro nie pokaleczyłam się, a papier wciąż jest ostry i ściera, nie widzę sensu tworzenia śmieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesting topic. I rarely use tool - just cutting and filing tools but have never sterilized anything, would never have thought to as I am the only one that uses them! I wonder how many of the nail salons do???

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwarzam, że bardzo dobrze, że poruszasz takie tematy. To ważne, żeby mieć świadomość i dbać o swoje narzędzia. Szkoda, że autoklawy mają aż takie ceny i dodatkowo wysokie koszty utrzymania, bo wtedy na pewno więcej osób by po nie sięgało :). Bardzo dobra robota! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wpis, choć paznokcie robię tylko sobie, to zawsze myję narzędzia i odkażam. Nie mam jednak profesjonalnego sterylizatora;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wpis!! Zawsze bardzo chętnie takie czytam, bo zawsze można się coś dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię! ;-)
Pozdrawiam!