Born Pretty Store, BP-SS24 Autumun Marple oraz BP-CW07 Honor


Cześć! W ostatnim czasie dotarła do mnie kolejna przesyłka od Born Pretty Store - znów nowe lakiery! (Ależ oni mnie rozpieszczają!) Dzisiaj chciałabym pokrótce opowiedzieć Wam kilka słów na ich temat.

W sumie dotarły do mnie trzy lakiery rozdzielone na dwie przesyłki. Pierwszy o którym chciałabym Wam dzisiaj coś powiedzieć pochodzi z serii Starry Sky Series - z której dwa lakiery pokazywałam Wam już TUTAJ. Oraz jeden z nich w TYM wpisie w zdobieniu.

BP-SS02 "Floating Cloud" oraz BP-SS03 "The Cold Moon"

Lakier o którym wspomnę dzisiaj to BP-SS24 Autumn Maple - piękny czerwony glitter. Po jego użyciu na wzorniku zakochałam się w nim bez pamięci! Aktualnie jest na moich paznokciach, niedługo pokażę Wam to zdobienie.


Lakiery z serii Starry Sky Series znajdziecie TUTAJ - mam już trzy, ale przyznam szczerze, że to najprawdopodobniej jeszcze nie koniec mojej przygody z tą serią. Nie ma wśród nich koloru, którego nie chciałabym mieć. Niedługo pewnie zamówię jeszcze jakiś kolor - zwłaszcza, że będą w sporej promocji na 11.11 :)


Lakier kryje po dwóch warstwach, konsystencję ma nieco gęstszą przez dużą ilość drobinek, ale nie ma problemów z jego nakładaniem. Drobinki w świetle pięknie się błyszczą - można dostrzec wśród nich holo.



Kolejnym lakierem - tym razem z serii Cloud Walking Series jest kolor o nazwie Honor.


W sumie jest to nie tyle "kolor" co flejkowy topper hybrydowy. Różne lakiery z tej serii dają różny efekt - chodzi o kolor pociętej folii która znajduje się zatopiona w bezbarwnej bazie.


Lakiery z tej serii dostaniecie TUTAJ - (mam coś o podobnym efekcie z żeli firmy BPS i miałam kiedyś z lakierów tradycyjnych) producent zaleca używanie czarnej bazy, na takiej efekt jest najbardziej efektowny. Jednak tylko i wyłącznie od naszej wyobraźni zależy z jakim kolorem go połączymy i jakie ciekawe efekty w ten sposób osiągniemy.



Tu jeszcze dodatkowo w wersji niewyraźnej by pokazać Wam jak drobinki się mienią.

Trzecim lakierem, który do mnie dotarł był gagatek z serii Metal War Series o nazwie Valkyrie. Niestety nie wiele o tej serii będę mogła Wam póki co opowiedzieć, ponieważ mój egzemplarz okazał się jakimś wadliwym (na tę naprawdę ogromną ilość lakierów z BPS, które przewinęły się przez moje ręce pierwszy raz mam do czynienia z tym, że lakier "nie działa" tak jak powinien) - swoje zastrzeżenia konsultuję z firmą. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Produkty z serii Metal War Series znajdziecie TUTAJ - są to lakiery metaliczne-lustrzane. Efekt na zdjęciach wydaje się być naprawdę ciekawy.

Który lakier bardziej Wam się podoba?

Pamiętajcie o kodzie rabatowym MAL91 - dzięki któremu robiąc zakupy w sklepie Born Pretty Store dostaniecie 10% rabatu robiąc zakupy przed i po urodzinach sklepu :)


4 komentarze:

  1. Ten czerwony ma piękne krycie. W swoich zbiorach mam podobny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobają mi się takie błyskotki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy kolorek jest niesamowity! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię! ;-)
Pozdrawiam!